Jak to się zaczyna?

Kiedy powinniśmy zacząć podejrzewać, że dzieje się z nami coś złego?

Co może nam się przydarzyć, jak może wyglądać choroba psychiatryczna lub innego rodzaju zaburzenie związane ze stanem naszej psychiki?

Tak naprawdę może nam się objawić w każdy sposób, w jaki jesteśmy w stanie sobie to wyobrazić. Trudności związane z psychiką, zaburzenia lękowe, depresyjne czy zaburzenia psychotyczne, takie jak schizofrenia, mogą objawić się np. bezsennością. Stan ten jest pierwszym wyznacznikiem, a jednocześnie najbardziej czułym tego, że coś się z nami dzieje psychiatrycznie. Często nie zauważamy tego na samym początku, nie zwracamy na to uwagi. Jest to tak pospolite i tak częste, że jesteśmy przyzwyczajeni do trudności ze snem. Ale teraz może to stać się dla nas wskazówką, że powinniśmy zwracać większą uwagę na swój stan. Nawet teraz, gdy czytasz ten artykuł, możesz zastanowić się nad tym jak wygląda Twój sen.

Druga rzeczą, która jest ważna, zanim jeszcze przejdziemy do większych szczegółów, jest czas trwania danego objawu. Czyli, jeżeli nie możemy zasnąć przez jedną noc- nie martwimy się, nie jest to powód to zmartwień dla nikogo. Jedna noc bezsenna może zdarzyć się absolutnie każdemu. Jeżeli sprawa ta zaczyna pojawiać się coraz częściej i coraz dłużej trwa, powinno stać się to dla nas sygnałem, że coś dzieje się z naszą psychiką.

Jak mogą objawiać się zaburzenia psychiatryczne?

Już wiemy, że po pierwsze – sen.

Po drugie- bardzo często, bo mniej więcej w 80%, zaburzenia psychiatryczne objawiają się w sposób somatyczny. Co to znaczy somatyczny? Objawy te łudząco przypominają różnego rodzaju choroby internistyczne, jak np. zaburzenia żołądkowo-jelitowe, choroby związane z pracą serca, związane z rożnego rodzaju bólami.

Bóle są najczęstsze, 80% przypadków depresji jest maskowana bólami, najczęściej są to bóle głowy, kręgosłupa oraz żołądka. I to jest tzw. somatyzacja, czyli objawy psychiatryczne prezentowane w postaci objawów somatycznych sugerujących choroby internistyczne. Somatyzacja w psychiatrii jest bardzo częsta, absolutnie możemy powiedzieć, że istnieje w każdej jednostce chorobowej, jaką możemy sobie wyobrazić.

Jak i kiedy może zacząć się nasza choroba?

Oprócz zaburzeń bólowych, które często się pojawiają, w zależności od jednostki z klasyfikacji ICD-10 z jaką mamy do czynienia, to objawy będą troszeczkę się różniły. Jeśli mówimy dalej o depresji, drugim objawem, który się pojawia to przewlekłe zmęczenie- ma się trudności ze wstaniem rano, z rozpoczęciem czynności, rozruchem w ciągu dnia, po wysiłku intelektualnym dopada nas „zjazd”- to wszystko są sygnały, że dzieje się z nami coś złego.

Nie mamy ochoty spotykać się z ludźmi, zaczynamy się izolować, zaczynamy odczuwać różnego rodzaju niepokój, boimy się ludzi.
Jeden rodzaj izolacji wynika z tego, że nie mamy siły na spotkania z ludźmi, drugi, że nie mamy ochoty na to, by się z nimi spotykać, a trzeci- po prostu się ich boimy, bo uważamy, że stanowią dla nas zagrożenie. W zależności od tego, który element występuje, taką jednostkę związaną z zaburzeniami psychiatrycznymi będziemy mogli rozpoznać. Ale teraz jednak skupmy się na tym, co jeszcze może być objawem, który powinien nas zaalarmować.

Zaburzenia apetytu, zaburzenia funkcjonowania

Pojawia się niepokój, różnego rodzaju lęk- to taka sytuacja, w której boimy się, ale od końca nie potrafimy sprecyzować czego.

Ta sytuacja jest łatwa. Niestety czasem lęk występuje pod inną postacią, kiedy zaczynamy obawiać się o własne zdrowie, czyli np. że będziemy mieli zawał serca, wtedy wszyscy uważają, że nie jest to problem psychiatryczny. Zasada w psychiatrii jest prosta- oczywiście, że najpierw trzeba wykluczyć wszystkie somatyzacyjne zasadzki, a dopiero później, tak naprawdę na samym końcu, znajduje się psychiatra.

Trudności z nauką, koncentracji uwagi

Trudności ze słyszeniem, widzeniem, zaburzenia równowagi- zawroty głowy, upadki itd.

Drętwienia, doznania czuciowe czyli właściwie z każdego zmysłu, jaki mamy: smak, czucie, węch, wzrok, słuch, mowa- mogą pojawić się objawy związane z zaburzeniami psychiatrycznymi,

Cały czas byśmy spali lub wręcz w ogóle nie śpimy; nie chce nam się nic oglądać lub jedynie leżymy przed TV i oglądamy seriale; cały czas byśmy jedli albo odwrotnie- nic nie jemy- to są objawy, które szczególnie powinny nas niepokoić.

Gdzie leży klucz szczęścia, który powinniśmy odnaleźć?

Mianowicie w czasie, w którym powinniśmy zacząć reagować. Czym szybciej zaczniemy reagować, tym lepiej.

Jeżeli coś trwa przez kilka dni z rzędu i jest wyjątkowo dla nas dokuczliwe, niepokojące, jest to dla nas coś niestandardowego- nie zwlekajmy z tym, mimo wszystko i mimo, że my- medycy- czasem przewracamy oczami, że ktoś zgłasza się z objawem, który właściwie nic nie znaczy- tak naprawdę wbrew temu wszystkiemu doradzam każdemu pacjentowi, żeby zgłaszał się absolutnie z każdą niepokojąca sprawą. A jeśli chodzi o rodziców to w ogóle uważam, że powinni z każdą rzeczą związaną ze swoim dzieckiem zgłaszać się do lekarza. Najwyżej dowiedzą się, że to nie jest nic strasznego, co oczywiście nie będzie złą wiadomością, a wręcz przeciwnie 😊. Z dziećmi bardzo łatwo też przeoczyć objawy, bo u dzieci jeszcze częściej występuje maskowanie objawów związanych ze zdrowiem psychicznym niż u dorosłych. Wszystkie opóźnienia mowy, chodzenia, też wszystkie doznania ze strony zmysłów mogą świadczyć o tym, że coś niepokojącego dzieje się z dzieckiem i należy udać się do odpowiedniego specjalisty. Oczywiście w pierwszej kolejności zawsze powinien to być lekarz pierwszego kontaktu-rodzinny lub pediatra. Wiem, że zrzucam w tym momencie na lekarzy rodzinnych całe gros pacjentów teoretycznie, ale tak jak mówiłam wcześniej- somatyzacyjne sprawy muszą zostać wykluczone.

Wracając do czasu.  Jeżeli coś trwa powyżej dwóch tygodni to absolutnie bezwzględnie i natychmiastowo należy zgłosić się po poradę. Drugą taką rzeczą jest to, że czasami może wystąpić nie kilka dni z rzędu, ale co jakiś czas np. niesamowity ból w klatce piersiowej, poczucie, że się ma się zawał serca, że boli, że dusi, że właściwie wszystkie objawy, które się wyczyta w Internecie zaczyna się odczuwać, drętwienie ręki itp., wskazujące na zawał serca i takie poczucie, że zaraz się umrze. Czasami towarzyszą temu zaburzenia słuchu czy wzroku, przestaje się kogoś widzieć, słyszeć albo też słyszy się dziwny pogłos. To wszystko mogą być elementy paniki. I jeżeli to pojawia się co kilka dni, tygodni, miesięcy i oczywiście somatyka jest wykluczona (diagnostyka kardiologiczna), to jest to dla nas taki sygnał, że psychiatra jest niezbędny. Psychiatra jest niezbędny również w takiej samej sytuacji, jeśli boimy się o swój żołądek, jelita, boimy się, że mamy nowotwór, że mamy guza mózgu, że będziemy mieć udar mózgu, że mamy czerniaka czy jakąkolwiek inna chorobę- to wszystko są zaburzenia lękowe, które powinny nas niepokoić, i które powinniśmy zgłaszać do lekarza, nawet jeśli występują co jakiś czas, a nie codziennie i utrudniają nam funkcjonowanie. Bo jeśli jesteśmy w stanie sobie wytłumaczyć: „Ej moment, to w ogóle jest bez sensu, na pewno nic mi nie jest, bo po pierwsze to…, po drugie to…” itd. i w tym momencie wszystko nam przechodzi, oznacza to, że jesteśmy w stanie się zaadoptować, przyswoić to, co z nami się dzieje.

Taka sytuacja, w której bezwzględnie w pierwszej kolejności idziemy do psychiatry to oczywiście przedłużający się stan niewychodzenia z domu, stan, w którym pracujemy, ale wracamy do domu i nie mamy absolutnie żadnych kontaktów ze znajomymi, zarzucamy wszelkie aktywności, leżymy, nie możemy zasnąć albo właśnie wręcz przeciwnie- zaczynamy ciągle spać- to tu od razu kierujemy się do psychiatry. Bo tylko psychiatra może postawić diagnozę medyczną. Kolejną sytuacją, kiedy kierujemy się do psychiatry to moment, kiedy ktoś z bliskich zwraca nam uwagę, że jednak mamy problem z jakimś rodzajem używek. To mogą być uzależnienia behawioralne: od telefonu, Internetu, mediów społecznościowych, od pięknego wyglądu, medycyny estetycznej, od gier komputerowych, od różnego tego typu rzeczy czy od substancji psychoaktywnych, takich jak: alkohol, narkotyki różnego rodzaju (nie ma podziału na miękkie i twarde!). Tak naprawdę my rzadko kiedy sami się orientujemy, że jesteśmy uzależnieni. Pierwsza osoba, która na to zwraca uwagę jest osobą z naszego najbliższego otoczenia. Nie lekceważmy tego. Jeżeli coś takiego się pojawi, to od razu się zgłaszamy.

Jeżeli chodzi o dzieci, to taka sytuacja, w której należy natychmiast zasięgnąć porady są trudności w nauce. Albo takie nadmierne skupianie się na tej nauce, albo odwrotnie, gdy ktoś przestaje się uczyć. I teraz tutaj niestety występują takie dwie sytuacje. Czasami u dzieci jest tak, że one się fantastycznie uczą, co obarcza je ogromnym napięciem i, by ulżyć temu napięciu tną się, samouszkadzają na różnego rodzaju sposoby, mają myśli samobójcze, trudności adaptacyjne w szkole, trudności w relacjach z rówieśnikami.

Czyli, jeśli zauważamy, że nasze dziecko np. cały czas mówi o nauce i cały czas wspomina, że się boi danego sprawdzianu, kartkówki, chociaż dostaje same piątki- Drodzy Państwo- nie lekceważcie tego! Jeżeli zauważycie, że zaczyna się izolować lub zaczyna się inaczej zachowywać niż do tej pory to nie zastanawiajcie się czy to już jest pora na wizytę tylko po prostu udajcie się do lekarza psychiatry. Teraz obojętnie czy dziecko uczy się dobrze czy źle. Nie patrzcie na to. Patrzcie na to, co dzieje się dookoła tego. I tu polecam fantastyczny wpis o tym, jak dziewczyna uczyła się genialnie i miała same piątki, a niestety problemy psychiatryczne rosły, rosły i nikt na to nie zwracał uwagi (tekst znajduje się poniżej). Kolejną sytuacją, kiedy należy natychmiast zgłosić się do psychiatry są wszystkie trudności związane z zaburzeniami seksualnymi- tu oczywiście seksuolog w pierwszej kolejności, specjalista z zakresu psychiatrii. Zaburzenia związane z tym, że mamy trudności adaptacyjne, np. jeśli należymy do społeczności LGBT+ i jesteśmy hejtowani, wyszydzani cokolwiek złego się w tym zakresie dzieje lub sami mamy trudności w zaakceptowaniu tego stanu.

Kolejna sytuacja, w której natychmiast należy zgłosić się do specjalisty to jest stan manii, czyli takiego pobudzenia, w którym pacjent przestaje w ogóle spać, jest bardzo aktywny, robi bardzo dużo, pisze bardzo dużo, dzieje się bardzo dużo, ma bardzo dużo fantastycznych pomysłów, zaczyna- nie daj Boże- inwestować pieniądze, zaczyna być bardzo aktywny seksualnie i zaczyna zmieniać partnerów seksualnych jak rękawiczki, kiedy bardzo szybko mówi, ma takie poczucie i mówi: „Teraz ja wszystko widzę przejrzyście, teraz wszystko zrozumiałem, zrozumiałem świat, zrozumiałem jak to działa, zrozumiałem jak to wygląda”. I tu bardzo polecam Państwu serial „Spinning out” na Netflixie, gdzie jest bardzo dobrze wyjaśnione, czym jest mania i jak mania wygląda. Jest to przedstawione bardzo rzetelnie. I to jest taka sytuacja, w której też należy natychmiast zgłosić się do psychiatry, pomijając całą rzeszę innych specjalistów.

Kolejne sytuacje to wszystkie stany psychozy. Stany te najczęściej zaczynają się właśnie zaburzeniami snu i to bezsennością, potem zaczynają się podejrzliwości bardzo duże, potem zaczynają się zachowania, które są odbierane jako dziwne przez społeczeństwo, np. że ktoś ciągle ma zasłonięte okna, zaczyna budować różnego rodzaju zasłony antypromieniowe, zaczyna dużo mówić o tym, że coś się dzieje niedobrego związanego z tym, że rząd chce coś od niego, że jest podsłuchiwany, oglądany, że w telewizji są te programy bardzo dziwne albo zdarzyło się coś dziwnego, bo szedł ulicą i zauważył, że bilbordy, które są na ulicy są specjalnie pod niego ułożone, dające mu znaki. Również to, że ma kontakt z Bogiem, ale inny niż ten kontakt religijny, że Bóg z nim rozmawia. Oczywiście pacjenci rzadko przyznają się do tego, że mają tzw. głosy, czyli omamy słuchowe, swoim najbliższym, ale najbliżsi mogą zauważyć, że bardzo często tacy pacjenci zaczynają się skupiać na czymś innym, że jest rozmowa, a oni jakby skupiają się na czymś innym, jakby słyszeli coś, czego my nie słyszymy, bo tak dokładnie się dzieje albo też szepczą do siebie. To jest bardzo charakterystyczne. Oczywiście niektórzy też szepczą i mówią do siebie normalnie, więc jeśli to jest człowiek, który zawsze to robił to nie niepokoimy się i nie wysyłamy go nagle do psychiatry. Mówimy tu o sytuacji, gdy coś pojawia się znienacka. Sytuacja, w której zaczynamy wracać po 10 razy do domu, bo boimy się, że nie zamknęliśmy drzwi, nie zakręciliśmy wody, czy wyłączyliśmy kuchenkę, zamknęliśmy wszystkie okna, wyłączyliśmy żelazko. Kiedy wracamy po kilkanaście razy, kiedy zaczynamy bać się- abstrahując od pandemii- zarazków i myjemy ręce do tego stopnia, że są one całe aż pokrwawione od mycia i cale szorstkie. To są sytuacje, w których należy też do tego psychiatry zgłosić się w pierwszej kolejności.

Z grubsza to są objawy, które powinny nas zaniepokoić. Oczywiście, pewnie nie wymieniłam wszystkich, ale konkluzja tego rozdziału powinna być taka, że wszystko, co odbiega od normy, wszystko, co nasila się w czasie albo trwa dłuższy czas, wszystko, co teoretycznie w normalnej sytuacji wzbudza nieadekwatne emocje- to są sprawy, które najprawdopodobniej skończą się i powinny się skończyć u psychiatry.

A tak naprawdę, jeśli państwo zadajecie sobie pytanie- niezależnie od tego czy o sobie samym czy o bliskich, czy dzieciach, „Kurczę, coś się dzieje. Czy to jest czas żeby zgłosić się do psychiatry?”. To ja państwu odpowiadam w ciemno, że tak- to jest ten czas, żeby zgłosić się do psychiatry i to jest najważniejsza informacja z tego rozdziału.

Dlaczego czasem mówimy choroba, a czasem zaburzenie?

To dość skomplikowany temat, głównie chodzi o to, by nie nadawać takiego charakteru chorobom psychiatrycznym. Bowiem źle to jest znoszone przez pacjentów i całe społeczeństwo. Ponadto często jest to uważane za stygmatyzację, więc część chorób i trudności zostały nazwane zaburzeniami. Sami psychiatrzy używają tych terminów naprzemiennie.

I tak naprawdę najbardziej przydatne jest to do opiniowania sądowo-psychiatrycznego- kiedy jest to choroba, a kiedy zaburzenie. W takim codziennym użytku na naszej stronie będziemy starać się mówić że wszystko jest zaburzeniem, bo tak łatwiej wtedy to przyjąć, jeśli coś się z nami dzieje.

Niemniej jednak, najlepsze stwierdzenie mają Amerykanie – amerykańskie tłumaczenie mental health issue/problems/illness to po prostu problemy ze zdrowiem psychicznym. Tam w ogóle nie funkcjonuje stwierdzenie choroba lub zaburzenie psychiczne.

„Moje dziecko ma dobre oceny, więc na pewno nie ma depresji”

W mediach coraz częściej poruszane są tematy związane ze zdrowiem psychicznym wśród polskich dzieci. To na pewno ogromny krok ku większej świadomości i lepszej opiece. Często popełniany jest jednak podstawowy błąd przy tego typu rozmowach. W odpowiedzi na pytanie, jakie sygnały możemy zauważyć, by w porę zareagować, jako pierwsze pada „pogorszenie ocen w szkole”. Czy aby na pewno oceny zawsze i wszędzie będą odzwierciedlały stan psychiczny naszego dziecka?

„11-letnia dziewczyna traci bliską osobę. W pierwszej chwili faktycznie pojawiają się dwie gorsze oceny, co jest całkowicie zrozumiałe dla otoczenia. Nie mija miesiąc, jak do dziennika wracają piątki i szóstki. Wróciły dobre oceny, więc wrócił też dobry stan psychiczny? Nic bardziej mylnego. Formą ucieczki od problemów i złych myśli jest nauka. Formą walki z niską samooceną- dążenie do perfekcjonizmu. Wyniki w nauce bardzo dobre, ambicje wysokie. Wśród uczniów jest lubiana, bo zawsze pomaga czy to z pracą domową, czy przy sprawdzianach. Podsumujmy: wyniki w nauce dobre, brak dłuższego, zauważalnego spadku formy związanej ze szkołą, lubiana w szkole. Dwa lata później dziewczyna trafia do szpitala po próbie samobójczej w ostatniej chwili. Rodzice zszokowani: „Przecież tak dobrze się uczy, w ogóle nie widać, żeby działo się coś złego”.

Wszyscy ją widzieli taką, jaka chciała być postrzegana. Nikt nie zauważył jak bardzo jej życie zmieniło się po utracie członka rodziny. Czy można było temu zapobiec? Oczywiście. Czy to oznacza, że rodzice są źli? Nie. Tak działa na społeczeństwo ogólna opinia osoby zmagającej się z problemami psychicznymi. Skupiamy się na tzw. „grubych” rzeczach, przez co przeoczamy decydujące szczegóły.

Drogi Rodzicu, wspieraj swoje dziecko w dążeniu do swoich celów bez względu na to, jakie oceny zdobywa. Bądź przy nim. Słuchaj potrzeb. Rozmawiaj. Wspieraj. Dzięki temu w porę zauważysz wołanie o pomoc, co pozwoli zapobiec tragedii.

AK